Następnie udałam się na polowanie. Upolowałam dużo rzeczy. Rozniosłam to
je do wszystkich jaskini oprócz jaskini Chanell. Podeszłam do jaskini
Sohta. Zapukałam
- Ooo... Ktoś wreszcie puka - zamruczał Soht i otworzył drzwi
- Jeszcze rano chciałaś mnie zabić a teraz przynosisz mi królika?- dodał Soht
- Chciałam przeprosić. Wizard uświadomił mi że tak generalnie to większa
wina jest Chanel. Byłeś nowy. Też byś mnie uwiódł gdybyś nie widział
mnie przy Wizardzie. Tak byś zrobił pewnie z każdą samica tam leżąca.
Nie wiedziałeś że miała partnera. Okey mogliście zostać przyjaciółmi ale
ona nie umiała powiedzieć nie. A wiec przepraszam. Możesz mi nie wybaczyć ale chcę żebyś wiedział że ja, Wizard i Mack wierzymy że to
jest większa wina Chanel. - położyłam królika u jego stop.
C.D-Soht
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz