piątek, 10 sierpnia 2012
C. D. historii Vastry
Usłyszałem strzały. Super wzrokiem dojżałem Vastrę. Pobiegłem w jej kierunku. Próbowałem ją podnieść. Nagle usłyszałem szczekanie. Zanosłem Vastrę do Czaka. Pobiegłem za granię watahy. "Nie mogę pozwolić aby kłusownicy znaleźli watahę!" - pomyślałem. Nagle zza moich pleców "wyrosły" 4 gończe psy. Uciekałem coraz dalej od watahy. Psy były jednak bardzo szybkie i ledwo utrzymywałem dystans. Nagle jeden pies złapał mnie za tylną łapę. Upadłem. Rzuciły się na mnie. Z trudem odpierałem ataki. Psy były silniejsze ode mnie. Mogłem tylko zadawać im małe rany. Na szczęście 2 szłabsze psy uciekły. Ostatkiem sił zabiłem jednego a ostatni uciekł. Nagle strzał ze strzelby przebił mi ucho.
C. D. N.
< niech ktoś dokończy>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz