-Teraz wszyscy myślą, że Soht jest ten zły!A owaszem jego wina też w tym jest ale dlaczego do niego przyszłaś?Dlaczego się dałaś?Bo miałaś 'humory'?To za każdym razem gdy będziesz miała te 'humory' będziesz mnie zdradzać?!Weź się zastanów nad sobą.Ja albo Soht!Co ja gadam został już ci tylko Soht bo nie masz szans na mnie!!!-wydarłem się na nią bezlitośnie
-Mack, ale ja...-zaczeła się tłumaczyć
-Tak,właśnie ty!Zawsze ja obrywałem za twoje humory i mam tego dość!!!A to zbiłaś mnie a to zaczęłaś rzucać tym co miałaś pod łapą we mnie!-przerwałem jej.
-Mack, ale ja naprawdę tego żałuję...
-Ja też-i poszedłem do jaskini,w trakcie gdy szedłem dodałem:
-I w tym momencie oficjalnie się rozstajemy!!!
Tak szczerze to brak mi jej...tym bardziej, że teraz mam końcówkę dojrzewania i buzują mi hormony...;X
Ale nie jestem w stanie po tym co zrobiła.
C.D Chanel
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz