niedziela, 5 sierpnia 2012

Od Chanel

Drapałam w drzwi jamy .  Wiedziałem że nie mam szans , to wszystko przez ze mnie ... Po co do niego poszłam .. Myślałam że Soht to normalny w pełni samiec , którego zdobędę jako przyjaciela . Jednakże myliłam się co do niego .

Rano obudziłam się  na wysokim drzewie , spojrzałam w dół i ujrzałam Czaka .
- Chanel nic ci nie jest ? - Zapytał .
Zeszłam cała zapłakana , miałam okropnę wory pod oczami i zero szans że komuś spojrzę w oczy .
- Wszystko w porządku . - Powiedziałam .
I dodałam :
- Już każdy wie ?
- Bynajmniej tak . Nie martw doprowadzą do tego ,że zniszczą tego gnoja .  - Odparł .
Spojrzałam na " byłą jamę Alf " . Drzwi były rozszarpane ...
- Mógł zrozumieć . On mnie zaciągnął ... - Powiedziałam .
- Nie twoja wina ,że Mack to zobaczył . Ale wiem że Soht tego gorzko pożałuje . - Odpowiedział .
- Dzięki . - Przytuliłam się do niego zdobywając jego zaufanie i przyjaciela .

Potem wymieniliśmy parę zdań i Czak natychmiast poczłapał do swojej dziewczyny . Stałam tak jeszcze kilka minut przed jamą mając nadzieje że jej drzwi się otworzą . Po chwili stwierdziłam że nie mam na co czekać . Pobiegłam chaotycznie pod jame Soht 'a.
" Nie ma co " - Pomyślałam . " Teraz po nim " . Wpadłam cała wściekła do jego jamy i zobaczyłam że zwyczajnie leży sobie na kanapie .
- Ty dupku ! Jak mogłeś .... Nie dość że zrujnowałeś mi życie to nie masz za grosz rozsądku żeby nawet mnie przeprosić ! - Wykrzyknęłam i miałam się na niego rzucić .
- Nie jesteś jego wart ! On jest żałosny nie ja .... Nawet nie wiem dlaczego jeszcze z nim jesteś . - Powiedział i odłożył słuchawki .
- Ty nawet nie jesteś wart mrówki lub motyla ! Wiesz co ci powiem poje*ie ! Nie pokazuj się mi na oczy -Powiedziałam i rzuciłam w nim kamieniem .

Po drodzę kierowałam się do jaskini . Cudem drzwi były otwarte natychmiast do nich podbiegłam i weszłam do środka ale nikogo nie było . Oschle poczekałam w niej 5 minut i wyszłam . W oddali zobaczyłam sylwetkę Macka . Niczym bomba atomowa rwałam się do niego . Gdy byłam na miejscu nastała głęboka cisza .
- Daj mi wszystko wytłumaczyć ! - Wykrzyknęłam .
- Co masz mi do powiedzenia ? - Zapytał trzymając w paszczy zająca.
- On mnie zawlókł do jasnini i puścił na mnie czar , wiesz jak to jest ! Nie miałam szans na uwolnienie się . To co zobaczyłeś to był ... " tak " nasz pocałunek ale byłam zahipnotyzowana ! - Wyszamotałam .


C.D.N
- C.D. - Soht gnojku ! I Mack ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz