sobota, 4 sierpnia 2012

Od Anakina

Był wieczór. Błąkałem się po lesie w poszukiwaniu zwierzyny. Weszłem na tyretorium Watahy Mrocznego Księżyca, ale nie zważałem na to. Byłem głodny. Usiadłem pod wierzbą. Odsłoniłem gałęzie i zobaczyłem wilczycę. Przestraszyłem się, ona resztą też. Kiedy się odsząsnołem zacząłem rozmowę:
- Cześć!
- Cześć... ale kim ty właściwie jesteś? - zapytała podejźliwie.
- Nazywam się Anakin, mam 2,5 roku, mam Żółte oczy, brązową sierść, jestem synem Saurona i Gai. - powiedziałem stając na baczność.
- Nazywam się Anaja, mam rok i 4 miesiące, żółte oczy, białą sierść, jestem córką Taimo i Imali. Zawód - polująca.
- Należysz do watahy?
- Mrocznego Księżyca. - dokończyła.
- Czyli wszyscy w u was są mroczni?
- Ta nazwa jest mylna. W ogóle do nas nie pasuje. A ty?
- Jestem samotnikiem.
Nagle dostrzegłem świerze blizny na jej ciele.
- Co to? - zapytałem
- Pamiątka po wojnie.
- Boli cię?
- Czasami.
Podeszłem do wierzby, zgrapałem trochę kory, zebrałem żywicę i rozsmarowałem ją po ranach.
- Lepiej?
- O wiele. - powiedziała i pocałowała mnie w policzek. Zarumieniłem się i uśmiechnąłem.
- Może to trochę za wcześnie [...] - zamilkłem na chwilę - ale czy chciałabyś być moją partnerką? - zapytałem patrząc jej w oczy.
Z jej oczy popłyneła jej łza.
- Tak! - wykrzykneła i rzuciła mi się na szyję - Odkąd cię zobaczyłam na Jeziorkiem pokochałam cię chociaż cię w ogóle nie widziałam! Chodź, przedstawię cię Mackowi. To nasz alfa. Napewno cię przyjmie.
- Samotnika?
- Napewno!
W drodzę szliśmy koło siebie. Kiedy Mack mnie przyjął poszliśmy do naszej nowej jaskini.
- Chciałabyś mieć dzieci? - zapytałem.

C. D. N.
[Anaja dokończy]

Opowiadanie napisane razem z Anają

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz