Czak i Vastra zaprosili mnie na kolacje. Z powodu tego że Vastra się oszczeniła byłam skłonna nie psuć uroczej atmosfery i zgodziłam się na przybycie , jednak po dłuższym namyśle stwierdziłam że niech nacieszą swoim szczęściem i odmówiłam . Myślę że nie byli zbytnio zawiedzeni ... Od tego czasu nocuje na najwyższym drzewie samotnie . Kilka dni temu .... Mack zostawił mnie . Wszyscy myślą że ja zawiniłam ... Nikt nie rozumie ? On mnie zahipnotyzował , a moje humorki zostawiam wyłącznie sobie . Tak .. wiem , Mack wiedział że mam taki charakter ale chyba go do końca nie pojął . Rozstaliśmy się ...
Nadeszła zimna noc , temperatura nie była skora dla mnie tego wieczoru . Trzęsłam się z zimna ale nie będę buszować po lesie by się rozgrzać . Aczkolwiek całą noc myślałam bez zmrużenia oka - Po co jestem komuś potrzebna jeżeli nikt mnie nie potrzebuje . Widziałam Macka biegnącego w las - myślałam że to spotkanie . I tak się stało ! Mack wrócił z ... Aryann 'ią ! Kompletna porażka jak on mógł , albo ... Ja czegoś nie wiem . Po co mieszam się w jego sprawy , ma ważniejsze jest Alfą ! Teraz wiem co zrobić , zostałam wygnana czułam to . Spakowałam się i zostawiłam krótki list pożegnalny i kilka nie miłych słów o Soht ; cie . Nie mam sił , po co żyć jak nie ma dla kogo .
Kilka godzin potem podążałam ścieżkami i przekroczyłam obszar Watahy . Żegnajcie może wrócę ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz