Jak powiedział Mack spotkaliśmy się na wzgórzu o 13.00.
-Hej- przywiatałam się.
-Cześć- odpowiedział Mack.
-Opowiedz mi o sobie proszę- powiedziałam trzepocząc rzęsami.
-A więc, co tu dużo mówić-zaczął.
-Lubię biegać, walczyć o słuszne sprawy i podstępy- powiedział.
-Nie znoszę zdrad, chamstwa, gdy jestem zmuszany do robienia czegoś złego- powiedział z obrzydzeniem.
-Rozumiem cię- odrzekłam.
-Czy mogę się ciebie o coś spytać?
-Tak, oczywiście.
-Czy coś cię łączy z Chanel?
Mack zamyślił się. Po chwili powiedział:
-Dlaczego tak uważasz?
-Ponieważ, wczoraj jak szłam na polowanie byłam niewidzialna aby szybciej coś upolować i zobaczyłam was razem w twojej jaskini.
-Hm...
-Słyszałaś już o nowym członku?- rozpoczął nową rozmowę Mack.
-Jak nie chce o tym rozmawiać to nie będe go zmuszała- pomyślałam.
-Jeszcze nie, kto to?-spytałam.
-To mój stary przyjaciel, Wizard- powiedział.
-Może ci go przedstawić?- spytał.
-Tak, oczywiście- odpowiedziałam bez entuzjazmu.
Podeszliśmy do niego miał piękne, lśniące, czarno-kasztanowe futro i niebieskie oczy.
-Wizard przedstwiam ci Vastrę, Vastro przedstawiam ci Wizarda- poweidział.
Byłam zauroczona pięknem Wizarda.
-Hej- powiedział skromnie.
-Cześć- odpowiedziałam.
-To może ja zostawię was samych- powiedział Mack odchodząc.
-Jesteś ładna- powiedział Wizard.
-Dziękuję, ty też- odpowiedziałam rumieniąc się.
Zaczeliśmy rozmawiać, po czym poszliśmy razem na spacer.
-Jeżeli Mack i tak woli Chanel to dam mu spokój- pomyślałam.
Gdy zrobiło się już późno Wizard odprowadził mnie do mojej jaskini, był
dla mnie bardzo miły. I tak zakończył się ten niezwykle emocjonalny
dzień.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz