niedziela, 29 lipca 2012

Od Shiny





Przed walką pocałowalam Wizarda i powiedziałam szeptem
- Uważaj na Siebie
-Nic mi się nie stanie, kocham cię
- Ja też
Następnie spotkałam się z Anają.
- Dobra, musimy się rozdzielić
- Nie rozkazuj mi!
- Teraz nie ma na to czasu-rzuciłam i pobiegłam. Anaja w końcu chyba się posłuchała i pobiegła w przeciwną stronę. Zobaczyłam jakiegoś młodego wojownika. Udawałam że walczę. On się bal i zaczął się cofać. Wpadł w pułapkę. PoczułM cios w głowę zadał mi go samiec. 'Oto mi chodziło' pomyślałam. Bilans się. Zrozumiałam że nie dam mu rady. Udałam ucieczkę. On mnie gonił . Przeskoczyłam nad pułapką ale on nie więc wpadł a ja uciekłam i szukałam dalszych celów.

< Anaja a jak u Ciebie?>
< Niech ktoś dokończy>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz