wtorek, 31 lipca 2012

Od Anaji

C. D. od Anaji

Obuziłam się znowu u Chanel.
- Kto wygrał? - zapytałam
- Walka nadal trwa - powiedziała Chanel ze smutkiem - wyjątkowo długo.
- Moge iść?
Nastawiłam ci żebra i usztywniłam łapę. Dasz radę?
Skinełam głową.
- Pomóż im. - powiedziała Chanel z uśmiechem.
Ruszyłam powoli na pole walki. Zawyłam głośno do Shiny z planem. Mrugneła do mnie i ruszyłyśmy brzegiem pola bitwy i zaczełyśmy zaganiać wrogów do Macka i reszty. Przygotowali się do ataku i wkrótce "popłyneła krew". Przez chwile walczyłam przy chłopakach a później wróciłam na miejsce. Walka zapowiadała się na nasze zwycięstwo. Ale wszystko mogło się zmienić.

C. D. N.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz