Nie mógł wybrać lepszego momentu do zapytania się jak w deszczu.
-Co takiego?-zapytałam z niedowierzaniem.
-Czy chciałbyś być moją partnerką?-zapytał jeszcze raz Lucky.
Podeszłam do Luckiego i przytuliłam się do niego.
-Oczywiście.-wyszeptałam mu do ucha.
Zrobiło się trochę zimno,więc powiedziałam.
-W sumie... jednak mogę do ciebie iść.
<Lucky dokończ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz