niedziela, 20 stycznia 2013
Od Mack'a
Biegłem ile to sił w łapach.Po godzinie biegu stanąłem u progów Mrocznej Puszczy.Dosłownie metr przedemną zapadał kompletny mrok.Jak sama nazwa wskazuje było mroczno i ciemno <tak miałam teraz lekturę Hobbit xD ^_^>. Próbowałem iść po ścieżce, ale ledwo co widziałem. Z trudem wspiełem się na jakieś drzewo.Gdzieś w odległości 500 metrów zobaczłem Wielką Skałę.Zniej przepięknie spływał wodospad.A na około rozciągał się brak drzew na 100 metrów <nie wiem co mam z tymi metrami xD>.Czyli jeszcze tylko trochę i znów spotkam moją ukochaną Chanel.Zeskoczyłem z drzewa i puściłem się speedem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz