środa, 30 stycznia 2013

Od Aryanny


Leżalam na skale i melancholijnie bazgralam cos na ziemi . Wyjatkowo nudny dzien. przypominajacy z reszta kazdy inny , Wokoł pustka nikogo nie widac ani nie slychac .Wyglada na to ze ponownie bede samotna , spojrzalam w niebo i zaczełam mowic sama do siebie aby nie zwariowac :
-no dobra aryan to moze cos zjemy ..
uznalam ze to bez sensu i przestalam klapac pyszczkiem
Kolejne 3 godziny spedzilam na polowaniu ( troche wyszlam z formy ) , kiedy zjadlam ulozylam sie w jaskini i pol przytomna gapilam sie w dal bez kompletnie zadnego sensu , i tak mozna opisac ostatni czas mojego zycia nudny i totalnie bez sensu

Od Chanel

Następnego dnia było cudownie . Słońce świeciło , ptaszki świeciły . Wybrałam się na zwiady sama , nagle strasznie zaburczało mi w brzuchu . Nic innego tylko po drodzę wszamałam sobie sarenkę . Upolowałam jeszcze dwie dla stada . Odłożyłam je w bezpieczne miejsce, tak aby żadne inne zwierzęta się do tego nie dobrały . Kiedy stwierdziłam , że czas wszystkich obudzić potęznie zawyłam i zobaczyłam jak zaspane wilki wychodzą z jaskiń . Mack podszedł od tyłu i mnie pocałował .
- Od Rana już na łapkach ? - Zapytał i objął mnie .
- Coś kiedyś trzeba zrobić . - Zaśmiałam się i też go pocałowałam .

Kilka miesięcy potem życie ciągło się stałym tępem .

C.D.N = C.D Mack /

wtorek, 29 stycznia 2013

Dotałam jeszcze jedną pracę

Otrzymałam jeszcze jedną pracę,więc musimy zrobić od początku ankietę -,- No nic głosujcie to jest oczywiście nr 3

poniedziałek, 28 stycznia 2013

piątek, 25 stycznia 2013

Zmiany,zmiany i jeszcze raz zmiany

Wymienię wszystkie sprawy w punktach;
  
1.KONKURS: 
Ogłaszam konkurs na zdjęcie do strony głównej.Czyli na miejsce napisu 'Wataha Mrocznego Księżyca' na górze.Do wygrania redsy,dużo redsów.Wszystkie miejsca są nagradzane.Oczywiście pierwsze miejsce najwięcej,drugie mniej i trzecie jeszcze mniej.Pozostałe miejsca po tyle samo ;-) Mam nadzieję,że będzie dużo chętnych.Wymagane informacje:
-link do bloga
-napis typu 'Dołącz'
-podany login mój [Quzikova] i drugiej administratorki [Szogun22]
Zachęcam,bo się opłaca.

2.MAPKA


Wiem,że jakość taka trochę ;/
Ale jest.Jak ktoś zrobi lepszą to byłabym wdzięczna xD













                                                        3.TOWARZYSZE

Wprowadzam wcześniej wspomnianych-towarzyszy.Pierwszy towarzysz jest za free,jeśli chcesz więcej to jest dopłata 25 rd





Od Mack'a-C.D histroii Chanel

-Czyli chcesz mieć ze mną dzieci?-zatkało mnie.
-Tak.
-No myślę, że to nie jest taki zły pomysł...
-Mack,nie bój się.Razem damy radę się nimi zająć.
-Wiem...Kocham Cię-pocałowaliśmy się i wróciliśmy do jaskini.Ta noc była niezapomniana.

<Sorry,że takie krótkie,ale mam jeszcze kilka do dokończenia i wiecie...C.D -Chanel>

czwartek, 24 stycznia 2013

Od Chanel

Cudowna wiadomość - Natura zostaje . Mojej matce się już polepszyło i to znacznie . Odzyskała wszystkie siły oraz moce , stanęła na równe nogi . Ja poszukałam jej jakiegoś przytulnego zakątka , nie daleko mojej jaskini . Po południu na zwiadach zauważyłam małego szczeniaczka , nagle cała historia z dziećmi przeleciała mi przez myśl . Poszłam na jezioro i krążyłam wokół niego kucąc się z myślami , w końcu doszłam do właściwego wniosku . Kierowałam się do jaskini , kiedy właśnie po drodze spotkałam Mack 'a .
- Gdzie idziesz kochanie ? - Zapytałam .
- Szukałem ciebie słonko . - Odpowiedział .
-Przejdziemy się ? - Zapytaliśmy oboje . Na prawdę śmiesznie to wyglądało . Zbliżyłam się do Mack'a a ten zaczął mnie gilgotać , myślałam że oszaleje ze śmiechu .
- Nooo już nie znęcaj...ahhaha ... się nad mną ! Hahhah - Zaczęłam śmiać się do bólu , ale ja się łatwo nie poddałam kiedy Mack mnie puścił ja go zaczęłam gilgotać . Mocne łapki wiedziałam że kiedyś się przydadzą . I nagle zaczęliśmy się turlać z górki na dół , droga właściwie prowadziła do źródła wodospadu i w dół . Wpadliśmy do niego z wielkim chuśnięciem wody . Śmialiśmy się jak dwoje rozbydrzonych dzieci . Chciałam lekko potapiać Mack'a ale on okazał się być troche silniejszy . Razem nurkowaliśmy itp . Było cudownie . W końcu wyszliśmy  na ląd , a tam pełna polana znakomitych zwierzyn .
-*Czyżby było to już zaplanowane ? - Pomyślałam i spojrzałam w góre na zenit słońca.
- Chodź ! - Krzyknął Mack i pociągnął mnie za łapkę .
Następnie upolowaliśmy wielką sarną , była na prawdę duża  . A że było bekowisko ( czyli gody u jeleni ) w okół był mnóstwo małych jelonków . Gdy już zjedliśmy był zachód słońca , usiedliśmy nad wzgórzu machając łapkami .
- Wiesz co Mack . Chciałabym mieć szczeniaka . - Powiedziałam decydująco .

C.D.N - C.D Mack .