niedziela, 4 listopada 2012

Od Mey






Tata osłonił mnie, ale sam został ranny. Legł na ziemię, a jego bok zalała krew.
-Tato! Tato obudź się!- krzyczałam próbując ococić tatę.
-Mey mi nie możemy mu pomóc, lepiej zabierzmy go do watahy.- powiedziała Shiny.
Szybko wzięłam tatę na plecy i pobiegłam z prędkością dźwięku zostawiając Shiny z tyłu. Jak najszybciej zaniosłam tatę do mojej jaskini lekarskiej, położyłam go na łóżku i zabrałam się za sporządzanie okładów. Po upływie ok. 5 min Shiny wpadła do mojej jaskini.
-Szukałam ciebie wszędzie? Dlaczego nie poczekałaś na mnie?- zapytała z wyrzutem.
-Shiny, ty niczego nie rozumiesz?! Muszę ratować życie mojego taty!
Nerwowo chwytałam różne eliksiry. Szybko okładałam miejsce postrzelenia taty.
(niech ktoś dokończy)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz